Życzenia i muzyczne inspiracje

Witajcie!

Już dziś chcę Wam życzyć zdrowych, radosnych i smacznych Świąt wielkanocnych. By były spokoje, pyszne, spędzone w gronie rodziny i przyjaciół. By na naszych stołach nie było zbyt tłusto, mącznie i zbyt słodko. By było zielono, jajecznie, pachnąco :) A na deser- muzyka. Dzielę się z Wami kilkoma pięknymi utworami klasyków- miło włączyć je w kuchni podczas przygotowań :) Radosnego Alleluja!!

Georg Friedrich Haendel- „Alleluja” z Oratorium „Mesjasz”

Jan Sebastian Bach- Oratorium Wielkanocne

http://www.youtube.com/watch?v=zRYoyX5XrSI

Marcin Leopolita- Missa Paschalis

 

Siła w małym ziarnie!

Witajcie!

Dziś kilka słów o kaszy i bardzo prosty patent na wiosenne śniadanie bądź podwieczorek :) Ogólnie rzecz biorąc w diecie paleo kasz nie uwzględniamy, aczkolwiek jak już wspominałam- nie będę się poddawała restrykcjom stuprocentowo:) Właśnie taką „dyspensę” stosuję w odniesieniu do kaszy jaglanej, ponieważ ma ona zbawienny wpływ na nasz organizm i jego zdrowie. Co w niej takiego fajnego? Otóż kasza jaglana, czyli po prostu ziarna prosa, usuwa z naszego organizmu nadmiar wody- to wg mnie pierwszorzędny plus. Ponadto odkwasza nasz organizm- jedząc mieso, ryż, makarony, płatki owsiane, słodycze, tłuszcze utwardzane, produkty wysokoprzetworzone, pijąc duże ilości kawy i herbaty zakwaszamy nasz organizm- powodujemy nadmierne wytwarzanie soków żoładkowych i stąd biorą się liczne przypadłości związane z przewodem pokarmowym. Kasza jaglana oczyszcza nas- usuwa z naszego ciała resztki niepotrzebnych i zatruwających nas złogów z jedzenia. Poza kaszą jaglaną można jeść także inne produkty o działaniu zasadowym: wszelkie warzywa, owoce, rzeżuchę, majeranek, tymianek, mięso indycze, itd. Poza wymienionymi właściwościami znajdziemy w kaszy jaglanej także bogactwo witamin z grupy B, krzemionkę (która jest rzadko spotykana w naszym jedzeniu!) świetnie działającą na stawy, włosy i paznokcie, lecytynę, fosfor, wapń, magnez, potas, żelazo. Kasza ta posiada wiele antyoksydantów. Uważam, że dłużej zachwalać jej nie trzeba :). Ja postanowiłam jeść tę kaszę 1-2 razy w tygodniu. A tu podaję wam przepis na śniadanie lub podwieczorek- kasza jaglana z jabłkami i cynamonem. Potrzebujemy:

  • ok. 50 g kaszy jaglanej
  • 1 duże jabłko
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • ewentualnie cukier- ale jabłka są tak słodkie, że ja rezygnuję

Kaszę płuczemy. Zagotowujemy 2,5 szklanki wody, do wrzątku wrzucamy kaszę, gotujemy około 15-20 minut, do czasu gdy kasza „wypije” większość wody. Kaszę odcedzamy z nadmiaru wody, odstawiamy do lekkiego ostygnięcia. Jabłko kroimy w dużą kostkę, oprószamy cynamonem (ja robię to dość obficie, uwielbiam cynamon!). Kaszę oraz kawałki jabłka łączymy ze sobą i wcinamy! Smacznego!

 

A tak w ogóle to zrobiło mi się dziś wiosennie na duszy i w uszach- za sprawą Deccorii (deccoria.pl) oraz Srebrnej Agrafki (srebrnaagrafka.pl)- czyż nie uroczę biedrony?

Udanego tygodnia!

The Sun

 

Witaminowa bomba selerowa!

Witajcie!

Jaką wiosnę mamy w tym roku, każdy widzi….Warto więc żeby zagościła chociaż na talerzu, dlatego przedstawiam przepis na bardzo smaczną i trochę rozgrzewającą zupę- krem selerowo- pomidorowy. Krem został zrobiony trochę z przymusu- pierwszy raz miałam do czynienia z taką ilością zbędnego selera naciowego :) Ale warto było, polecam gorąco! Czego potrzebujemy? Nasza lista:

  • 7-8 łodyg selera naciowego
  • 4 średnie pomidory – wiem, teraz są niezbyt smaczne, można je zastąpić koncentratem- ma więcej likopenu :)
  • por
  • średnia cebula
  • 1,5 l rosołu
  • curry
  • koperek, pieprz

Na początku gotujemy około 1,5 litra rosołu na kurczaku czy innym ulubionym mięsie. W międzyczasie rozgrzewamy w garnku oliwę, dodajemy do niej pokrojone w talarki łodygi selera, pokrojonego w krążki pora, posiekaną cebulę, chwilę dusimy całość. Sparzamy pomidory i obieramy je ze skórki, siekamy. Posiekane pomidory (lub jak kto woli koncentrat) dodajemy do reszty warzyw, posypujemy łyżeczką curry. Dusimy, aż warzywka będą lekko miękkie. Po około 10 minutach wlewamy do warzyw nasz rosół, zupę gotujemy jeszcze około kwadransa. Doprawiamy pieprzem, najlepiej świeżo mielonym- z soli zrezygnowałam, pamiętajmy, że seler jest warzywem dość słonym! Na koniec, możemy zblenderować zupę na aksamitny krem. Na talerzu posypujemy koperkiem. Smacznego!

Gdy się przekonam, że tu jesteście, zrobię Wam śliczne gęsi- nie do jedzenia!!! Więc- jest tu kto? :)

Udanego weekendu!

Siema, tu siemię!

Witajcie w ten wiosenny, śnieżny dzień!

No właśnie, wiosna nas nie rozpieszcza, a pewnie niejedna już pani kupiła sobie nowe piękne baleriny czy śliczny płaszczyk podkreślający talię :) No cóż…Moja rada jak jeszcze pięknej wyglądać w te wiosenne dni? Zaprzyjaźnić się z siemieniem lnianym! Ja wprawdzie zrobiłam to stosunkowo niedawno, ale już widzę zalety tejże przyjaźni. Jakie? Na pewno znacznie mocniejsze paznokcie, uczucie ogólnej lekkości, blask we włosach. Czym to jest spowodowane? Uważam, że ogólnie dietą jaką obecnie wcielam w życie, czyli jedzeniem dużej ilości warzyw- od selera naciowego, przez marchew po liście szpinaku- owoców i chudego mięsa oraz podrobów. Jak już było tu napisane we wcześniejszych postach, dieta paleo to rezygnacja z produktów zbożowych i nabiału, które bardzo zakwaszają organizm, powodując, że witaminy czy mikroelementy nie wchłaniają się tak jak powinny. Oczywiście mięso także przyczynia się do zakwaszania organizmu, dlatego im więcej mięsa spożywamy, tym więcej wody powinniśmy pić- dla wypłukiwania nadmiaru toksyn. Ale miało być o siemieniu! No właśnie. Nasionka siemienia lnianego to nic innego jak len. Używane są do produkcji oleju, ja jednak stosuję je w inny sposób. Codziennie rano, przed śniadaniem zalewam 1,5 łyżeczki nasion szklanką gorącej wody, odstawiam do ostygnięcia i wypijam, razem z nasionami. Może dla wielu osób to bezsmakowe i śluzowate, bo rzeczywiście nasiona te mają to do siebie, że stają się oleiste, dla mnie to jednak dość przyjemny smak i łatwo przyswajalna konsystencja. A co zawiera siemię? Otóż jest kopalnią:

  • przede wszystkim wielonienasyconych kwasów tłuszczowych- czyli tych zdrowych, budujących nasze mózgowe tkanki, obniżających zły cholesterol, regulujących nasze hormony i przemianę materii,
  • magnezu, wapnia, żelaza i cynku- cynk zbawienny dla naszej cery, włosów i paznokci!!
  • błonnika
  • witamin z grupy B
  • bardzo dużej ilości witaminy E- silny antyoksydant wpierający mechanizmy obronne w naszym ciele, witamina niezbędna dla dostarczania składników odżywczych do naszych komórek.

Siemię można wykorzystywać także zewnętrznie, to dobry kosmetyk- np. jako maska na włosy czy na twarz. Ja zastosowałam obie te opcje, włosy rzeczywiście są bardziej miękkie,a zmęczone oczy wyraźnie mi się rozpromieniły, aczkolwiek zawsze stawiam przede wszystkim na działanie od środka- by dobroczynne składniki miały szanse trafić wszędzie :)

Nasiona można przygotowywać do spożycia na wiele różnych sposobów, które znajdziecie w internecie, ja jako osoba leniwa i wygodna lubię ten podany powyżej, póki co dla mnie najlepszy :) To co? Na zdrowie!!!

A już w weekend podzielę się przepisem na zupę- krem.

A na ten wiosenno- zimowy dzień Depeche Mode-

Zielone!

Witajcie!

 

Z okazji pierwszego dnia kalendarzowej wiosny krótki wpis, w którym chcę zachęcić do postawienia na zielone :) Święta coraz bliżej więc warto już dziś pomyśleć o zielonej ozdobie, u mnie w tym roku będzie to rzeżucha w naturalnych „doniczkach”- skorupkach jajek. Wysiana  dosłownie przed 2 godzinami, mam nadzieję, że już w weekend będę mogła cieszyć oczy maleńkimi kiełkami. Lubicie otaczać się zielonym? Ja w tym roku mam wielkie marzenie założenia mini ogródka na balkonie- chociaż „mini ogródek” to może zbyt wiele powiedziane. Będę polowała na sadzonki pomidorów, może ogórek…No i dostałam kiedyś nasiona czarnej malwy, wprost nie mogę się doczekać efektów! Oczywiście maciejka- obowiązkowo- dla najpiękniejszego na świecie aromatu w czerwcowe wieczory…

„Zielone” to największa zaleta i radość nadchodzących miesięcy, inną super sprawą jest możliwość wzięcia roweru, pojechania w ładne miejsce i oddawanie się ulubionym lekturom. Co czytacie? Dla tych, którzy mają, jak ja, fioła na punkcie ludzkiego umysłu, funkcjonowanie naszego ciała i myśli, stawiania sobie dziwnych pytań i szukania na nie odpowiedzi polecam biografię Zygmunta Freuda autorstwa Petera Gay’a, którą właśnie czytam, ale do końca baaardzo daleko:) Książka przyjemna, wciągająca, zaskakująca… Piękny cytat z pierwszych stron:

„Nikt nie jest na tyle wielki, by hańbił go fakt,

iż podlega tym samym prawom,

które z równą surowością rządzą zarówno

zachowaniem się ludzi normalnych, jak i chorych”. (Leonarda da Vinci wspomnienia z dzieciństwa Z. Freud)

Czy Freud lubował się w kokainie i co nią leczył? O tym w książce :)

 

Miłego dnia!!!!