Bez kategorii

Jaskiniowiec przed TV, czyli co wybrać?

Witajcie!!

Dziś cykl „prawdziwa historia”, czyli dylematy. Mamy piątkowy lub sobotni wieczór, idealny czas na włączenie TV i obejrzenie ulubionego wyciskacza łez lub krwawej rzezi. Nikt nie lubi patrzeć w telewizor czy monitor laptopa o przysłowiowym „suchym pysku”, trzeba coś pić i trzeba coś jeść! Po co sięgać, gdy mamy na uwadze zdrowe odzywianie się i absolutnie nie bierzemy pod uwagę mącznych paluchów, tłustych czipsów czy wiaderka żelek- dżdżownic? Ja polecam 3 niezastapione przysmaki- marchewka, seler naciowy oraz prażony słonecznik. O ile trzeba być mega krejzolem na punkcie zdrowia, żeby jeść marchew czy seler to do słonecznika nikogo chyba przekonywać nie trzeba :) Ale chyba nie zdajemy sobie sprawy, że w nim też jest bogactwo składników dobrych dla naszego zdrowia!!! Jak wykazują badania, prażony słonecznik nie traci minerałów oraz witamin, ma je tak samo jak słonecznik surowy. I tak znajdziemy w tych ziarenkach witaminy E, B1, B3, F, magnez, żelazo, cynk. Mamy w nich także wiele fitosteroli- roślinnych sterydów, które obniżają poziom cholesterolu- słonecznik taki jest baaardzo zdrowy dla naszego serca i całego układu krążenia! Łuskając sobie ziarna, pomiędzy ocieraniem łez, które wyciska nam najnowszy melodramat, ulepszamy także naszą przemianę materii oraz wzmacniamy układ nerwowy!

Polecam zwłaszcza słonecznik firmy ANDREX z Lubawki. Firma oferuje kilka wersji słonecznika- od zwykłego solonego po słonecznik z przyprawami, który w smaku wyróżnia się fajnym ostrym smakiem papryczki, mój absolutny numer jeden! Szukacjie w sklepach:)

Udanego dnia Wam życzę!!!

Mąka kokosowa, czyli moja 1. akcja!

Witajcie!

Chcę Was bardzo zaprosić do mojej pierwszej akcji kulinarnej pod tytułem „Mąka kokosowa”. Akcja będzie polegała na zaproponowaniu przepisu z użyciem tejże mąki- nadaje się ona zarówno do pieczenia, panierowania, smażenia i wielu innych rzeczy. Moim celem jest znalezienie alternatywy dla mąki pszennej, niezdrowej i zbyt wszechobecnej. Przepisy nie mogą zawierać więc żadnej innej mąki- jedynie kokosową! Mój blog jest paleo, zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdy (niestety :P) jest paleo, więc dopuszczam użycie nabiału w przepisach, no ostatecznie :) Oczywiście żeby zabawa była jeszcze bardziej emocjonująca, dla najlepszego przepisu- wg mnie- przewidziany drobny upominek wykonany własnoręcznie przeze mnie. „Najlepszy” nie oznacza najbardziej skomplikowany i wymyślny- siła w prostocie! Zapraszam gorąco!

Banerek:

<a href=”http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/maka-kokosowa-zdrowa-alternatywa”><img src=”http://durszlak.pl/system/campaign/banner/580/embed_Urmp9xQdAIJctApzu6DTC1erKxWJxAzz.jpg”></a>

Zachęcam także do polubienia mojego fanpage’a na Fb- klikamy logo po lewej stronie :)

Miłego dnia!

 

Flinston zakłada ogród, czyli pomidorowe lato

Witajcie!

Tytuł oczywiście humorystyczny- o żadnym wielkim ogrodzie mowy nie ma, aczkolwiek kilka zielonych krzaczków za oknem każdy chciałby mieć. Do tego właśnie zmierzam i ja- stawiam na pomidory!! Nigdy ich nie hodowałam, więc obawa czy wogóle wyrosną jest duża, jednak nie mogłam się oprzeć zdjęciu widniejąceu na opakowaniu zakupionych nasion- sami popatrzcie na obrazek!! Kiście czerwonych, pięknie wybarwionych, słono-słodkich i jędrnych owoców pomidora, no bajka! Więc póki co zakładam, że takie właśnie będą cieszyć moje oko już w lipcu, na pewno zdam relację z tego jak rosną. A czy Wy hodowałyście na swoich balkonach, rabatach pomidory lub inne warzywka? Co poleciłybyście jeszcze wsadzić do doniczki, co sprawdziłoby się w uprawie na miejskim półsłonecznym balkonie? Chętnie przeczytam porady :) Pomidorki, które właśnie wysiałam to wczesna odmiana o nazwie Cherrola. Sa to pomidorki typu cherry, więc liczę, że ubogacą mi niejedną sałatkę. Producent obiecuje, że są bardzo dekoracyjne w uprawie balkonowej- na to liczę!

To początki moich przygotowań do wiosny i lata na balkonie- może polecicie jakieś fajne i stosunkowo łatwe w uprawie kwiaty?

Miłej niedzieli!!!



Flinston na Facebooku!

Witajcie!
Pojawiliśmy się na Facebooku pod linkiem https://www.facebook.com/ZielonaStronaFlinstona?ref=tn_tnmn. Dostępne tu będą ciekawostki o diecie paleo, o zdrowiu, pielęgnacji ciała i duszy :) Zapraszam do klikania!!

Piękno z natury, czyli dbamy o cerę

Witajcie!!

Jak minęły święta? Pewnie większość z nas jest nadal przejedzona i z małą ilością energii. W dodatku wiosna, której prawie nie widać, choć jakiś nieśmiałe promienie słońca przebijają się przez szare chmury…To idealny czas, by odżywić i zregenerować naszą cerę! Właśnie wpadła mi do rąk książka, którą znam jeszcze z czasów dzieciństwa i nieraz miałam ją w rękach, przyznam, że służyła mi wtedy do innych celów- zabawowych, o czym świadczą powyrywane kartki i próby malarskie  :) Teraz jednak miło mi przeglądać strony „Leków z bożej apteki” Jana Schulza i Edyty Ueberhuber. Jest to książka- poradnik, pełna przykładów zastosowania naturalnych ziół i innych roślin, tak w kuchni jak i w kosmetyce. No i właśnie kilka kosmetycznych przykładów przedstawię poniżej :)

Młodość w truskawce

Jedną z propozycji podaną przez autorów jest łatwy do wykonania krem na bazie truskawek. Do jego przygotowania potrzebujemy: 3 truskawki, łyżka miodu, kilka kropel czystej oliwy. Truskawki rozgniatamy widelcem, mieszamy z oliwą oraz z miodem. Nakładamy na czystą twarz na kwadrans. Maska ta odżywia, odświeża, wygładza, jest idealna dla bardzo suchej skóry. W okresie zimowym możemy wykorzystać mrożone owoce.

Siła marchwi

Kolejną propozycją jest maska z marchewki, do przygotowania której potrzebujemy: 1-2 starte marchewki, łyżkę mąki ziemniaczanej, żółtko. Wszystkie składniki łączymy ze sobą, nakładamy na twarz na kwadrans, zmywamy letnią wodą.

A oto co autorzy piszą o kiszonej kapuście: „Piękne paryżanki raczą nią często i regularnie nie tylko swój żołądek, lecz również swą cerę. Na maseczkę potrzeba zaledwie 100g. Po dokładnym oczyszczeniu twarzy i szyi okłada się te części skóry obficie kwaszoną kapustą. Po 15-20 minutach usunąć kapustę i opłukać twarz i szyję zimną wodą. A potem zdumienie ogarnia, kiedy spojrzy się do lustra: twarz będzie miała świeży, młodzieńczy wygląd, gdyż tłustej cerze nadaje taki zabieg matowość, a leczy spierzchniętą i popękaną”.

I jeszcze jeden pomysł dla skóry suchej. Krem, do wykonania którego potrzebujemy: 10 g wosku białego pszczelego, 50 g oleju migdałowego lub czystej oliwki, 2 g miodu, sok z połowy cytryny, 7,5 ml przegotowanej wody. po częściowym ostudzeniu stopionych tłuszczów dodajemy miód i stopniowo, lecz bez przerwy ucierając, sok cytrynowy i wodę. Krem powinien mieć konsystencję miękkiego masła.

To kilka fajnych, wg mnie, receptur na piękny wygląd prawie za darmo. Jeżeli stosujecie skuteczne naturalne kosmetyki do twarzy czy ciała, zachęcam do podzielenia się tym w komentarzach!

A już wkrótce szybki i bardzo łatwy przepis na ciastka piaskowe z bananami- bez grama mąki!