Witajcie Jaskiniowcy! :)

No właśnie, czy ktoś z Was odkrył już w sobie bakcyla paleo? Mam nadzieję, że nie zachęcam na darmo:) Skoro już mamy ustalone, jaki sposób odżywiania jest najlepszy (:P) zabieramy się za zrobienie dzisiejszego dania- pysznej sałatki z gotowanym kurczakiem, migdałami i daktylami. Brzmi dobrze? Smakuje też rewelacyjnie. A co jest jeszcze bardziej ważne- sałatka ta zawiera ogromne ilości kwasu foliowego! Dziwnie brzmiąca nazwa chemiczna? Co to ten kwas? Otóż kwas foliowy to nic innego niż witamina B9, inaczej folacyna czy witamina M. Jest ona niezwykle istotna dla naszego organizmu, a mam wrażenie, że pamiętają o niej szczególnie jedynie młode kobiety chcące zajść w ciążę. Bład- powinniśmy dostarczać ją organizmowi ZAWSZE, ponieważ:

  • kwas foliowy reguluje wzrost i funkcjonowanie każdej komórki naszego ciała
  • usprawnia pracę mózgu i całego układu nerwowego
  • jest bardzo istotny dla prawidłowego rozwoju noworodka w łonie matki- zapobiega uszkodzeniu cewy nerwowej
  • ma udział w zachowaniu materiału genetycznego, przekazuje cechy dziedziczne komórek
  • usprawnia pracę żołądka, wątroby i jelit
  • pobudza wytwarzanie czerwonych krwinek
  • chroni przed nowotworem macicy!

 

Widziemy więc, że kwas foliowy ma wpływ na kilka układów naszego organizmu, nie pozostaje więc nic innego, niż zabrać się za zrobienie sałatki, w której głównym źródłem witaminy B9 będą liście sałaty oraz suszone daktyle. Potrzebujemy:

  • główki sałaty masłowej- lub innej ulubionej
  • 1-2 ugotowane piersi kurczaka pokrojone w kostkę
  • garść płatków migdała
  • 1/2 szklanki suszonych daktyli
  • 3 łyżki oleju lnianego- lub oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki świeżego soku z pomarańczy

Wszystkie stałe składniki mieszamy, całość skrapiamy sokiem oraz olejem, mieszamy i można jeść! Idealna sałatka na takie ciepłe dni, słodka i bajecznie zdrowa :)

Trochę gorąco za oknem, więc może zimowy krajobraz?