Cześć Kochani!

Czy jesteście w ogóle zaskoczeni, że piękne pogoda dopisuje nam zaraz po weekendzie majowym? Ja absolutnie nie, cieszę się jednak, że mam jeszcze poniedziałek na odpoczynek, więc chwilowo zeszłam z leżaka, żeby napisać Wam słów parę o pewnych związkach chemicznych zwanych lektynami. Oczywiście całą wiedzę czerpię wciąż z książki „Dieta paleo”, którą przeczytałam w 2 dni i jestem z niej bardzo zadowolona. Mowa więc będzie o tym, jak lektyny (białka występujące w zbożach i roślinach strączkowych) działają na nasze ciało i jak mogą się przyczyniać do chorób autoimmunologicznych. A co to za choroby? Chorobami autoimmunologicznymi są m.in. :

  • reumatoidalne zapalenie stawów
  • wrzodziejące zapalenie jelita grubego
  • choroba Leśniowskiego- Crohna
  • zapalenie tarczycy Hashimoto
  • stwardnienie rozsiane
  • bielactwo nabyte
  • sarkoidoza
  • i wiele, wiele innych.

Są to choroby, które swoje powstanie biorą z tego, iż nasz układ immunologiczny (odpornościowy) niszczy własne tkanki oraz komórki. Jaki związek lektyn z tymi chorobami? Tłumaczy dr Cordain:

„Razem z moim zespołem badawczym opublikowaliśmy w British Journal of Nutrition artykuł opisujący teorię, że nabiał, ziarna zbóż, rośliny strączkowe i drożdże mogą być częściowo odpowiedzialne za reumatoidalne zapalenie stawów i inne choroby autoimmunologiczne u osób genetycznie podatnych na te choroby. Rośliny strączkowe i zboża zawierają substancje zwane lektynami. Te substancje to białka, które rośliny wykształciły, by odpierać ataki drapieżnych owadów. Lektyny mogą się wiązać z komórkami każdej tkanki w naszym ciele i siać spustoszenie. Zwykle, gdy coś jemy białka rozpadają się na aminokwasy, a następnie są wchłaniane w jelicie cienkim. Lektyny zaś nie są trawione i nie ulegają rozpadowi, tylko doczepiają się do komórek w jelitach. (…) Zwiększają one przenikalność jelit i pozwalają częściowo strawionym białkom pokarmowym i bakteriom jelitowym przedostać się do krwiobiegu. Zazwyczaj komórki odpornościowe pochłaniają te zbłąkane bakterie i białka pokarmowe. Ale lektyny to komórkowe konie trojańskie. (…) Fragmenty wielu pospolitych bakterii jelitowych zbudowane są z tych samych elementów, co te występujące w niektórych białkach układu odpornościowego i w tkankach atakowanych przez układ odpornościowy. To podobieństwo (…) może dezorientować układ odpornościowy i powodować, że atakuje on tkanki własnego organizmu. (…) Białka zawarte w mleku, zbożach, roślinach strączkowych i psiankowatych też mogą oszukiwać układ odpornościowy, tak że będzie atakował swoje tkanki na drodze procesu cząsteczkowego naśladownictwa.”

Ci, co śledzą Zieloną stronę Flinstona regularnie wiedzą, że hipoteza paleo odrzuca wyżej wymienione produkty żywnościowe, co ma pomóc, a przynajmniej nie szkodzić naszemu organizmowi :)

Dzień piękny, pogodny, powracam więc na łono natury, a Was żegnam „do następnego wpisu” i zostawiam z miłymi nutami: