Witajcie!

Jaskiniowiec czasem potrzebuje dawki węglowodanów, dlatego dziś propozycja absolutnie słodka. W roli głównej będą ciasteczka piaskowe z bananami, bez mąki, słodzone miodem. Jak je wykonać? Potrzebujemy:

-1 duży banan

- tabliczka gorzkiej czekolady- im więcej kakao tym lepiej- sięgajmy po te od 70% wzwyż

- łyżeczka miodu

-2 żółtka

-2 białka

- 30 g masła

Na początku rozgrzejmy sobie piekarnik do 200 stopni- niech się nagrzeje, bo ciastka robią się błyskawicznie. W rondelku rozpuszczamy masło, do roztopionego dodajemy tabliczkę połamanej czekolady i roztapiamy także ją. W międzyczasie roztrzepujemy w misce 2 żółtka, oraz ubijamy białka na sztywną pianę (pod koniec ubijania dodajemy miód). Do rozpuszczonej czekolady i masła dorzucamy żółtka, mieszamy. Masę czekoladową przelewamy do ubitego białka, mieszamy delikatnie. Masę układamy na papierze do pieczenia, formujemy ciastka- placuszki o średnicy około 8 cm, na wierzch każdego kładziemy 2-3 plastry cienko pokrojonego banana. Pieczemy około 15 minut- nie więcej, bo mogą się przypalić :) Ciastka są, według mnie, dość gorzkawe, idealne do kawy!

 

I jeszcze co nieco o paleo- natknęłam się niedawno na fajny tekst. Moje przesłanie dla świata brzmi- jeść zdrowo, rzeczy nieprzetworzone, nie za słone, nie za słodkie, wystrzegać się mąki i produktów mlecznych- ja osobiście odżywiając się wg tych zasad czuję się jak nigdy wcześniej, więc u mnie działa, może komuś akurat te składniki są do życia niezbędne:) Wspomniany tekst znajdziecie pod linkiem http://nowadebata.pl/2011/07/30/ile-paleo-w-paleo/ . Ponadto fajny artykuł znajdziecie też w branżowej prasie dla siłaczy „KiF”, w najnowszym numerze :)

Zachęcam do „polubienia” mojego blogowego fanpage’a- klikamy logo facebooka widoczne po lewej stronie:)

Smacznego!!